Konrad Kowalski (rootsher)Principal Platform & Reliability Architect101111001000111111111100000000010010100110110000

Część II: Standaryzacja AI w SDLC na poziomie organizacji

data
kategoria
AI Agents
także w
AI Engineering · Retrieval & Knowledge · Automation · Engineering Practices
czytanie
2 min / 398 słów

W poprzedniej serii doszliśmy do managed agenta. Agent nie był już tylko czymś uruchamianym w local environment. Mógł działać jako osobny workload i wykonywać zadania samodzielnie.

Ta seria zaczyna się dokładnie w tym miejscu. Jej tematem jest standaryzacja AI w SDLC na poziomie organizacji.

Zakładamy, że managed agent już istnieje i potrafi wykonywać pracę w SDLC. Nie będziemy więc ponownie budować agenta ani tłumaczyć podstaw agentic workflow.

Jako stały punkt odniesienia wykorzystamy istniejącego Implementer Agenta, czyli rolę, która potrafi pobrać task, pracować na repozytorium, uruchomić testy i przygotować pull request.

Interesuje nas teraz coś innego:

Co trzeba przenieść z poziomu pojedynczego agenta i pojedynczego zespołu na poziom organizacji, żeby taki sposób pracy był ustandaryzowany, kontrolowany, bezpieczny i obserwowalny?

Na kolejnych etapach nie dokładamy agentowi nowych „supermocy”. Wynosimy jego otoczenie do wspólnych capability organizacji: modele, triggerowanie, dostęp do repozytoriów i narzędzi, RAG, runtime, state, observability, security i evals.

Problem nie brzmi już:

Czy agent potrafi zaimplementować task?

Tylko:

Jak sprawić, żeby dziesiątki takich agentów działały według wspólnych zasad, korzystały z zatwierdzonych modeli i integracji, były obserwowalne, bezpieczne i możliwe do kontrolowania?

Flow, który będziemy rozwijać

Na początku mamy prosty managed agent:

text
task
|
v
agent
|
v
kod

Na końcu chcemy mieć:

text
Jira
|
v
trigger
|
v
Implementer Agent
|
v
managed model
|
v
workspace + repo
|
v
RAG
|
v
approved tools / MCP
|
v
state / memory
|
v
PR
|
v
observability + security
|
v
evals

Nie są to niezależne klocki wrzucone do architektury.

Każdy z nich pojawia się dlatego, że przy większej skali zaczyna być potrzebny.

Cztery miejsca konfiguracji

Przez całą serię będziemy rozróżniać cztery miejsca.

Repo produktu

Tu żyją rzeczy dotyczące konkretnej aplikacji:

text
payments-service/
├── AGENTS.md
├── src/
├── tests/
└── docs/

Repo agenta

Tu żyje logika roli Implementer Agenta:

text
engineering-agents/
└── implementer/
    ├── agent.py
    ├── workflow.py
    ├── workspace.py
    ├── tools.py
    └── evals/

Platforma organizacyjna

Tu organizacja udostępnia wspólne capability:

  • modele,
  • RAG,
  • tools i MCP,
  • identity,
  • runtime,
  • memory,
  • telemetry,
  • guardrails.

Trigger / pipeline / event layer

Tu definiujemy:

Kiedy uruchomić którego agenta?

Na przykład:

text
Jira issue -> Ready for AI
|
v
Jira Automation / webhook
|
v
Implementer Agent

Struktura serii

  1. Uruchomienie agenta z realnego eventu
  2. Standaryzacja modeli
  3. Repo agenta i workspace
  4. RAG jako wspólna wiedza organizacji
  5. MCP, tools i centralny access
  6. Managed runtime, state i memory
  7. Human-in-the-loop
  8. Observability, bezpieczeństwo i kontrola
  9. Evals i quality gates
  10. Finalny Managed Agentic SDLC

Celem nie jest poznanie katalogu usług Azure, AWS czy GCP.

Celem jest zrozumienie, co dokładnie trzeba dołożyć po etapie pojedynczego managed agenta, żeby Agentic SDLC stał się kontrolowaną capability organizacji.

Materiały

do góry